czwartek, 8 grudnia, 2022
Strona głównaPiekielni szefowiePierwsza praca u janusza i wysoka prowizja od sprzedaży

Pierwsza praca u janusza i wysoka prowizja od sprzedaży

To żebym nie był gorszy opowiem Wam o pierwszej mojej pracy na etat (2005 r) u takiego Janusza, który oczywiście płacił najniższy kraj jak każdy wtedy (około 620 zł / mies.) i nawet jak dawał umowę o prace to nie było kwoty

Wymiar czasu : pełen etat

Wynagrodzenie: Płaca minimalna zgodnie z zapisami o minimalnym wynagrodzeniu wg ministerstwa GPIPS

Tak w razie podwyżki minimalnej nie musiał dawać aneksów 🙂

No i dostałem grafik codziennie 8-20 od pn do pt + soboty 8-14
W ogóle to jakoś od sierpnia zaczynałem, miesiąc po szkole.

No myślę to będzie dobry grosz przy tylu nadgodzinach.

Przerobiłem cały miesiąc, zrobiłem sprzedaż za ponad 80 tys marże były około 60%, przyjeżdża szef z wypłata a tu niespodzianka, gola pensja bez nadgodzin, a przecież grafik był na tak duża ilość godzin wiec się upominam NO JAK TO TYLE PRACY ZA MINIMALNA.

Pokrzywił się ze on zatrudnia ponad 15 osób i wszyscy tyle zarabiają itd. No to nic, już miałem się zawinąć, ale trochę bezrobocie w owym czasie było na rynku to jeszcze mówię – a z miesiąc przegwizdam coś się może znajdzie – No to przy następnej wypłacie ku mojemu zdziwieniu jeszcze dorzucił 4 stówki, żeby nie było ze najniższa krajowa, ale oczywiście pod stołem, bo jakby inaczej 😉 jak mi dawał ten dodatkowy hajs to był tak z siebie dumny, niczym 2-letnie dziecko pierwszy raz gaszące samodzielnie światło w pokoju.

Doczekałem nawet do świąt BN, w ramach premii dawał po 100 zł. A jak dawał nam na święta te hajsy to się tak tym jarał jakby to było milion dolarów i miało nam diametralnie odmienić święta.

I UWAGA NUMER ŻYCIA

Kiedyś wpadł na super pomysł, że zamiast mi płacić po 400 zł dodatku to będzie mi płacił prowizje od sprzedaży. Ok No to z dwa miechy się rozwijało 870, 1100 zł i gdzieś nagle dostałem super kopa i zacząłem dzwonić, szukać klientów, znalazłem takich udziobanych typów że sprzedaż kręciła się na takim poziomie, ze nie byliśmy w stanie tyle przerobić, z tej jego prowizji co wymyślił musiałby mi wypłacić z 17 tysi, to wtedy stwierdził, ze jednak wtedy było dobrze panie Dominiku i zostajemy przy tym 1000 / mies. Nie ma co kombinować itd.

Godziny pracy były tak spaprane ze nie było nawet kiedy się rozejrzeć za czymś innym
W końcu zawinalem się szukać czegoś, a

Po takiej pierwszej pracy miałem duży uraz w ogóle do „prywaciarzy” i po takiej traumie kolejne kilka zatrudnień miałem bardzo krótkich, jeden fałszywy ruch szefa i od razu uciekałem.

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Robert on Pani Kasia
Grzegorz Brzeczyszczykiewicz on Praca w warsztacie samochodowym w UK
Zombie driver on Klasyczny karynex