czwartek, 21 września, 2023
Strona głównaPiekielni szefowiePraca w małej rodzinnej firmie

Praca w małej rodzinnej firmie

Kolejna historia z małej firmy rodzinnej zarządzanej przez „panią prezes”.
Sytuacja wymagała pracy w weekend poza siedzibą firmy, no cóż czasami jak trzeba to trzeba.

Więc jedziemy, 14h pracy w terenie w sobotę, 14h pracy w terenie w niedzielę.
Praca wykonana, szefostwo zadowolene.

Jako że firma nie płaciła za nadgodziny nigdy, idę uzgodnić odebranie wolnego za ten weekend.

– Ok weź sobie wolne we wtorek i środę.
– Ale jak to, pracowałem 2x po 14h w weekend i mam sobie odebrać 2 dni wolnego w tygodniu?!
– Tak jak słyszałeś, 2 dni pracy to 2 dni wolnego.
– Ale, ale…
– To jest firma rodzinna, trzeba się czasem poświęcić.

Kurtyna.

Dodam tylko, że żadną rodziną nie byłem.

W ten oto sposób zamieniłem sobie 28h pracy w sobotę i niedzielę na 16h wolnego w tygodniu. Brawo ja.

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

1 KOMENTARZ

  1. Latwo medrkowac zza klawiatury, ale rozmowa powinna wygladac tak:
    – Ok weź sobie wolne we wtorek i środę.
    – Pracowalem 2 x 14 h w weekend czyli 28 godzin i tyle mam do odebrania – powiedzmy 3 x 8h czyli wtorek, sroda ORAZ CZWARTEK.
    – Tak jak słyszałeś, 2 dni pracy to 2 dni wolnego.
    – Nie, 28 godzin pracy to 28 godzin do odebrania.
    – To jest firma rodzinna, trzeba się czasem poświęcić.
    – Poswiecilem swoj weekend oraz chce zwrotu 3 x 8h czyli 24 zamiast 28 – czyli poswiecam dodatkowo dwie godziny. Firma moze byc rodzinna ale ja jestem PRACOWNIKIEM, nie czlonkiem rodziny. Jezeli uwazasz mnie za czlonka rodziny to w porzadku – w takim razie jaki dostane procent od ZYSKOW firmy?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE