niedziela, 3 grudnia, 2023
Strona głównaPiekielni szefowieUmowa wygasła i co mi zrobisz?

Umowa wygasła i co mi zrobisz?

W poprzedniej pracy mieliśmy spore braki kadrowe w terenie, w którym pracowałem. W związku z tym, każdy z nas wykonywał pracę za dwóch, co wiązało się z pokonywaniem tras idących w setki kilometrów dziennie i często pracą po 12-14h, odbieraniem telefonów wcześnie rano albo późno wieczorem etc

Akcje bywały bardzo zabawne, raz wymyślili nam dodatkowe, niezapowiedziane pomiary dla statystyk, które ogłosili przed świętami i dali deadline na 28 grudnia XD

Jak miałem Covid, potwierdzony testem, zaproponowano mi, żebym pracował zdalnie, ale oficjalnie wpisał L4, bo wtedy dostanę większą wypłatę(?) Naiwnie wisiałem chory przez 10dni na telefonie i przed kompem. Niestety ostatecznie było to 80% gołej podstawy.

Sama podstawa wynagrodzenia była śmieszna, dostawaliśmy za to premie kwartalne i roczne, zależnie od wyników naszych klientów. Tak, klientów. Warto dodać, że nie mogliśmy sami sobie ich wybierać, każdy miał ich przypisanych razem z terenem. W związku z tym wpływ na wyniki i premię mieliśmy raczej symboliczny. Do tego zależność – słabszy klient, melepeta – więcej pracy – częściej u niego jesteś – i tak robi mierne wyniki – zaniża Ci średnią – mniejsza premia.

Każda rozmowa na temat podwyżki podstawy, kończyła się argumentem typu „Eeee masz takie z*jebistee premie, to podstawa już NIE MOŻE być za wysoka”. Nieważne, że w umowie miałem 40h, robiłem po 60-70h, zero ewidencji nadgodzin, bo praca ma przecież charakter zadaniowy XD Potem nawet miałem podwyżkę obiecaną, ale przez rok się nie doczekałem.

Dodatkowo – premia oczywiście niewpisana w umowę, UZNANIOWA, na zasadzie, że zawsze mogą uznać, że jednak spadaj na drzewo i nie dostaniesz. Raz straszyli, że jak nie zejdziemy z zaległych urlopów, to wstrzymane będą premie. Na urlopy niezbyt było kiedy iść, bo trzeba było sobie znajdować zastępstwo. Proponowali mi, żebym brał sobie wolne np środy, żeby zejść z urlopu. W praktyce to oznacza zrobienie tej samej pracy z 5 dni, ale w 4 dni xD A no i w dzień urlopu można było na maile odpisywać z opóźnieniem i oddzwaniać.

W końcu po kolejnych dziwnych akcjach, postanowiłem opuścić ten tonący okręt. Szczerze powiedziałem, zostałem, ile chcieli, pomogłem ile trzeba było, zostawiłem wszystko pięknie dokończone, opracowane – jak się domyślacie, żeby zachować dobre stosunki i otrzymać premię. Po drugie jestem porządny i nie zostawiam po sobie syfu. Wszystko było dogadane.

Przyszedł czas rozliczania poprzedniego roku, patrzę, a na koncie jakieś grosze za zaległe urlopy. Napisałem maila do Janusza i dostałem odpowiedź „Nie zostałeś uwzględniony w premii, nie mamy prawnej podstawy, aby wypłacać Ci jakiekolwiek kwoty. Umowa wygasła.” XDDDD

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE