Januszex w pigułce: spóźnienia, szkolenia i… płatne napiwki?! O co tu chodzi?!

0
2526

Witajcie w Piekiełku! Dziś mamy dla Was prawdziwą perełkę, a właściwie całą garść perełek z jednego „Januszexu”, które trafiły do naszej redakcji. Przygotujcie popcorn i kaski, bo będzie grubo!

Zacznijmy od sprawy, która z pozoru wydaje się błaha, ale u naszego dzisiejszego bohatera urasta do rangi kodeksu karnego – spóźnienia. Jak widzimy na screenach, szefostwo nie bierze jeńców: „Spóźnienie do pracy, choć nie jest bezpośrednio zdefiniowane w Kodeksie Pracy, może skutkować różnymi konsekwencjami… kary porządkowe… obniżeniem wynagrodzenia… w skrajnych przypadkach… rozwiązanie umowy o pracę”. Czyżby Kodeks Pracy pisał sam szef? Bo, o ile nam wiadomo, kara pieniężna za spóźnienie to lekka przesada. Ale to nic! Prawdziwy hit to system kar za spóźnienia w recenzjach! 5 minut = 50 zł, 10 minut = 100 zł, powyżej 20 minut = 200 zł! I ten dopisek: „Nie XIX wiek i ludzie nie są niewolnikami”. Serio? Bo wygląda to jak XIX wiek, tylko w XXI-wiecznej otoczce. A teraz crème de la crème, potwierdzenie z innej konwersacji: „Do 5 minut spóźnienie 50, do 10 minut 100 zł, Powyżej 200. Od poniedziałku zasady obowiązują na zawsze. Będziemy Wam to odbierać z Tipa :)” Czyli jawne pobieranie kar z napiwków! To już nie tylko absurd, to jawne łamanie przepisów. A już wisienką na torcie jest apel szefostwa do „Autorów owego komentarza”: „Proszę o odwagę – zapraszam do konwersacji ze mną. … płacę dużą kwotę w gotówce! Plis! Znajdźmy autora tego komentarza!!!” No cóż, szukanie donosicieli i opłacanie za to „dużej kwoty” to zawsze dobry znak w firmie, prawda?

janusz 6

janusz 5

Przejdźmy do tematu, który powinien być rozwojowy i korzystny dla pracowników, a tu… trochę boli. Szkolenia! Najpierw informacja, że „W CZWARTEK NA SZKOLENIU OBECNOŚĆ JEST ABSOLUTNIE OBOWIĄZKOWA. Wszyscy użytkownicy tej grupy – czwartek godzina 10 – widzimy się :)”. Fajnie, jasno postawione. Ale potem… „Od następnego czwartku szkolenia będą bezpłatne i obowiązkowe. Przypominam, kto nie zda testu ten nie odbiera napiwki.” Stop. Co?! Bezpłatne i obowiązkowe szkolenia to norma, ale uzależnianie odbioru NAPIWKÓW od zdania testu?! Napiwki, które co do zasady są wyrazem uznania klienta dla pracownika, a nie elementem wynagrodzenia, za który pracodawca może karać?! To już zakrawa na grube nadużycie, potwierdzone przez wiadomość o zabieraniu kar z „Tipa”. A do tego jeszcze „2 nieobecności pod rząd = zakończymy współpracę”. Januszex to nie korpo, ale zasady korpo są twardsze niż korpo!

janusz 4

janusz 3

No i na koniec, prawdziwa wisienka na torcie absurdu, czyli rozliczenia i wyciek. Wyciekła nazwa firmy i pani Janusz wpadła w „totalny damage control”. Dlaczego? Bo okazuje się, że menedżerowie pracują na czarno, produkty „tylko 2-4 dni po terminie” są nadal w użyciu, a informacja o wcześniejszym przyjściu do pracy przychodzi o 20:00! I wisienka na torcie – płatny dzień próbny to tylko 2/3 stawki, chociaż pracuje się 10 godzin. Na sam koniec perełka: „ich placówka w centrum Gdańska upadła, bo się zadłużyła”. Jak widać, sprawiedliwość czasem dosięga nawet Januszy. Ale najbardziej boli komunikat: „Panie i Panowie nowe płatniki Panie i Panowie nowe płatniki ! Stare OD RAZU DO UTYLIZACJI. Prosimy o dbanie o… Jeżeli zobaczę kogoś z rozliczeniem w nowym płatniku – wysyłam do domu automatycznie!”. Brzmi jak groźba i instrukcja do „czegoś”, co niekoniecznie jest zgodne z prawem.

janusz 2

Podsumowując, drodzy pracownicy i pracodawcy, ten Januszex to podręcznikowy przykład, jak NIE prowadzić firmy. Strach się bać, co jeszcze wypłynie na światło dzienne.

Poprzedni artykułWitajcie w Polsce! Tu marzenia o lepszym życiu spotykają 18-godzinne zmiany i cennik za narzekanie.
Następny artykułPIP kontra Januszex: Kto wygrał w 2024?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj