poniedziałek, 28 listopada, 2022
Strona głównaPiekielni szefowieNie uchodzi dziewczynie w tartaku pracować

Nie uchodzi dziewczynie w tartaku pracować

Pracowałam kiedyś jako kelnerka w restauracji. Płacili mi mniej niż najniższa krajowa, nie miałam umowy, wiadomo jak nie mam umowy to urlopu też nie mam. Przez okrągły rok byłam tam na każdy ich telefon. Święta w pracy, sylwester w pracy. Zostawanie do późnych godzin.

Traktowanie mnie jak śmiecia, opiernicz za wszystko i wszystkich. Kult zapier****, a ja jak idiotka latałam i dawałam się robić na szaro. Omamiona wizją, że szef w końcu mnie doceni i da mi godną stawkę i umowę. No i dał mi w końcu, słowne zwolnienie z pracy. Tuż przed świętami.

Zostałam na lodzie, bez pieniędzy, bez pracy. Super. W końcu poszłam do tartaku. Na wstępie umowa i dobra kasa, chociaż praca ciężka. No i nie byłoby tej historii gdyby nie to.

Zaczęli wydzwaniać do mnie z tej restauracji, że MAM wrócić do pracy. Bulwersującym tonem szef oznajmił mi, że potrzebują mnie, odmówiłam i telefonów od nich więcej nie odbierałam. Pewnego dnia spotkałam byłego już szefa w sklepie. Zagadał do mnie czy chce wrócić.

No to ja otwarcie mówię, że mam tyle i tyle na miesiąc, mam umowę o pracę i że nie narzekam. Na co szef odpowiedział „lepiej zarabiać mniej a mieć lepszą pracę, nie uchodzi dziewczynie w tartaku pracować”.

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE