sobota, 13 sierpnia, 2022
Strona głównaPiekielni szefowieO elektryku co gwoździe miał prostować

O elektryku co gwoździe miał prostować

Pracowałem u Janusza o imieniu Robert. Firma świadcząca usługi elektryczne. Przyjąłem się w czasie gdzie było mało robót, ale kupił nową siedzibę-ruinę. Kazał nam robić remont tej ruiny.

Przybijam deski do legarów, on przychodzi na „kontrolę”, niezadowolony z efektów mówi: „co się Pan z tym tak p***dolisz, nigdy Pan podłogi nie robił?! Mówię mu a czy ja k**wa jestem cieślą, czy elektrykiem?! Tak, jako gówniarz 24 lata tak mu powiedziałem, bo nigdy nie dałem sobie w kasze dmuchać.

Po jakimś czasie idę do niego z informacją, że brakło gwoździ. On z niedowierzaniem poszedł ze mną do tego pomieszczenia i wskazał mi, że są wyciągnięte gwoździe, które mi przeszkadzały i mogę je wyprostować… mi mowę odebrało i powiedziałem: PANIE ROBERCIE, LUDZIE OD LAT ’60 CHODZĄ PO KSIĘŻYCU, A JA W 2016 ROKU MAM GWOŹDZIE PROSTOWAĆ?!

Tak się wkurzył , że pojechał i kupił gwoździe… na wagę niecałe 20 deko 😂

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE