środa, 17 sierpnia, 2022

Praca na wulkanizacji

Pracuję na wulkanizacji, niby nic nadzwyczajnego tylko 240h/mc. Jak w każdym, szanującym się januszexie umowa na najniższą reszta w kopercie. Wolne od października do świąt Bożego Narodzenia nie istnieje, bo „sezon” na wymianę opon. Na wiosnę to samo.

A jak nie ma co robić, to Janusz dwóch, których podpadli odsyła na budowę. „Kierownik” hali – zwykły kapuś, dupowłaz ciężko jeszcze znaleźć określenie na tego człowieka. Ostatnio bardzo podpadłem…

Nie palę papierosów, a januszowa lata po hali i smoli kiepy. Delikatnie zwróciłem uwagę, że nie palimy na hali (nawet wisi taka informacja) to się obraziła. Teraz robię od 8-16 na budowie plus do 18 na wulkanizacji…

Poza tym w czasie mrozów nie możemy zamykać bram do hali, bo nie widać czy pracujemy. Ubranie robocze? Jak przyniesiesz swoje. Cud, że rękawiczki dostajemy.

Kilka tygodni temu chciałem doświetlić stanowisko, przy którym kleimy opony, to nie bo możemy świecić latarkami.

W zeszłym tygodniu postanowiłem, że odejdę. Nie odnajduję się w tym miejscu. Cierpimy na tym wszyscy, oczywiście kierownik gumowe ucho już powiedział Januszowi o zaistniałej sytuacji i teraz chodzi i pyta się kolegów z hali czy to prawda, czy się na niego obraziłem.

Za 2 dni mam urodziny, chyba zrobię sobie najlepszy prezent – złożę wypowiedzenie.

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE