poniedziałek, 6 lutego, 2023
Strona głównaPiekielni szefowiePremie świąteczne u prywaciarza

Premie świąteczne u prywaciarza

Pracowałem kiedyś w pewnym popularnym fastfoodzie u największego w mieście franczyzobiorcy tej sieci. Działo się tam mnóstwo rzeczy, o których można by tu opowiedzieć, ale na razie pewna sprawa, o której się dowiedziałem niedawno, dwa lata po odejściu.

Kierowniczka jednej z restauracji wynosiła z niej część pieniędzy, ale to nieważne. Jak to wyszło na jaw zaczęły się dokładne związane z finansami kontrole prowadzone przez korporację, którą Januszek ma nad sobą.

Wtedy też się okazało, że szef dostał od tej korporacji pieniążki, które miały iść na premie świąteczne dla pracowników, ale zamiast tego poszły na wakacje dla niego i jego rodziny.

W wyniku tego odebrali mu część restauracji, ale odzyskał je. Jedyne, co się zmieniło to, że teraz firma należy do jego żony.

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Black Jezus on Porównanie UK z Polską
Grzegorz Brzęczyszczykiewicz on Praca w warsztacie samochodowym w UK
Black Jezus on Mamusia szefa
Robert on Pani Kasia
Grzegorz Brzeczyszczykiewicz on Praca w warsztacie samochodowym w UK
Zombie driver on Klasyczny karynex