poniedziałek, 28 listopada, 2022

Przerwa od pracy

W te wakacje przed studiami dorabiałem sobie w gastro. Właściciele byli na tyle nieogarnięci, że następny dzień planowali dnia poprzedniego, a poprzez planowanie rozumiem ustalanie kto jutro pracuje i na którą godzinę ma przyjść. Co więcej, ustalali to dopiero wieczorem.

Czyli przychodząc do pracy nie wiedziałem nawet o której skończę. Mój rekord – od 9 rano do północy. (z jedną 15 minutową przerwą) Często byłem trzymany tam do późna i raz, kiedy wreszcie skończyłem o 1:30 w nocy, jak zwykle zapytałem się o której jutro mam przyjść, na co szef odparł, że na 9.

Szybka matma, muszę wrócić do domu, będę tam o 2. muszę coś zjeść, bo w pracy nie dają jedzenia, a ja zjadłem ostatnio lunch – 2:20. Do 2:30 jestem ogarnięty i mogę iść spać.

Do pracy musiałbym wstać o 7:30. Daje to aż 5 godzin snu. Powiedziałem to szefowi, a ten odparł, że on przecież jest starszy, a pracuje więcej ode mnie. Należy tu powiedzieć, że nie była to ledwo radząca sobie restauracja – był to o wiele za drogi lunch bar, w którym najdroższa sałatka kosztowała 170 zł (XD) a właściciel podjeżdżał do pracy porsche.

Na szczęście postawiłem się i powiedziałem, że po prostu na 9 nie przyjdę. Przepracowałem tam jeszcze tydzień i tyle mnie widzieli.

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE