Urodziny w pracy

0
188

W mojej firmie szefostwo oczekuje, że pracownicy będą obchodzili urodziny ze współkołchoźnikami. To obchodzenie polega na zrobieniu wyżerki na kilkadziesiąt osób + zapewnienie alkoholu.

W zamian pracownik obchodzący urodziny dostaje ✨balona z napisem „happy birthday”✨.
Nie ma żadnych prezentów od firmy, dnia wolnego, premii urodzinowej. W ramach świętowania dosłownie masz obowiązek wydania hajsu i stania w kuchni, żeby nakarmić obcych ludzi i dostać nic xDDDDD

HRówy oczywiście skminiły, że zbliżają się moje urodziny – zapytano mnie, w który dzień będę je organizować. No nie będę. W związku z tym szef zaprosił mnie na dywanik.
Na uzasadnienie, że „gdy zapraszam gości na urodziny, to dostaję od tych gości prawdziwy prezent, a nie przychodzą tylko po to, żeby najeść się na mój koszt” się obraził.

Od dwóch tygodni udaje, że mnie nie widzi, więc nie muszę uprawiać z nim smalltalku, a zadania zleca tylko mailem zamiast zawracać dupę face2face

Poprzedni artykułzostalam zwolniona przez RASIZM
Następny artykułZatrudniona do papierkowej roboty, zwolniona za pracę za dwóch

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj