środa, 22 kwietnia, 2026

Toaleta

0
681

Pracowałam kiedyś w małym sklepiku. Mieliśmy swoją toaletę w mikropomieszczeniu, w którym mieścił się tylko sedes i pół człowieka.

Wszytko było zaniedbane, a wilgoć była wszędzie. Pewnego dnia w wodzie stojącej w muszli klozetowej zaczęły wylęgać się komary i latały po całym sklepie.

Zwróciłam uwagę szefowi, że to niedopuszczalne (bo jak się załatwić w takim miejscu?) i żeby coś z tym zrobił.

Usłyszałam, że mam się wysikać czymś na komary i będzie po problemie.

Poprzedni artykułPraca kelnerki w latach 90tych
Następny artykułPodważanie kompetencji i chamskie odzywki

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj