czwartek, 8 grudnia, 2022
Strona głównaPiekielni szefowieAlergia szefowej na l4

Alergia szefowej na l4

Podzielę się kolejną opowieścią z sieciówki odzieżowej wielkopowierzchniowej z Niemiec. ; )
Od razu zaznaczę, że byłam wtedy głupia i dawałam się robić. Byłam młodym niedoświadczonym pracownikiem. To mnie nie usprawiedliwia, ale wyjaśnia. Tak, niezgłoszenie tego od razu było moim błędem i bardzo żałuję.

Kierowniczka filii w moim mieście bardzo alergicznie reagowała na L4 i żeby nie było, NIKT NIGDY nie brał go bezpodstawnie i nagminnie. Jeżeli ktoś wziął 3 dni to już było mlaskanie, ale jeszcze ok. Jednak wszystko dłuższe kończyło się mobbingiem w białych rękawiczkach przez okres najbliższych kolejnych minimum 2 tyg. Czepialstwo, złośliwości, obrabianie dupy, zwalanie najgorszych zadań (a nie rozdzielanie ich po równo) i oczywiście kara w postaci najgorszych zmian i grafiku.

Ja sama choruję przewlekle i wiedziała o tym, to potrafiła mi próbować wcisnąć, że mój zły stan danego dnia w pracy to efekt kaca gdzie wiedziała, że nie piję, bo by mnie przekręciło. Czułam się jak śmieć i zamiast wziąć uz szłam żeby nie obciążać innych pracowników (ja głupia). Robiłam wszystko, uśmiechałam się mimo, że brzuch bolał mnie okrutnie tak, że jak wychodziłam z pracy to całą drogę powrotną do domu płakałam z bólu. Taka to miła choroba. Wracając do głównego wątku…

Nadeszły czasy covidu, które dla naszej marki, wbrew skomleniu góry, były złote. Miałam wgląd w utargi wszystkich filii na Podkarpaciu i wszystkie przeskakiwały progi. Były miesiące gdzie zrobiono 200% założonego planu. Oczywiście firma biedna więc w nagrodę poklepanie po plecach. X D Gdy przyszła podwyżka minimalnej, to nam z premii przenieśli do podstawy bo marka ma problemy z powodu covid. X KU*WA D

Pewnego dnia zadzwoniła dziewczyna, że jest chora, a wynik testu na covid ma pozytywny. Kiero (w porozumieniu z regionalną) ugadały, że będą kłamać, pozmieniają grafik itp. żeby było, że dziewczyna ta ostatni tydzień mało co pracowała, nie miała kontaktu z innymi dziewczynami czy klientem bo miała prace na magazynie. Było dokładnie odwrotnie. Gdyby prawda wyszła na jaw musieliby zrobić nam kwarantanne. Tamta chora też kłamała na rękę kiero.

W końcu położyłam wypo i z powodu pewnego incydentu doszło do konfrontacji my i kiero i regio. Głupie działanie regionalnej, że zapytała nas pracownice o zdanie na temat kierowniczki nieanonmowo i przy kierowniczce. Na zasadzie: No jak coś to przecież pytałam!

Więcej tam było kwiatków i wiele zniosłam dają się je*ać. Teraz jestem mądrzejsza, znam lepiej swoje prawa i opuszczam gówno jak tylko czuję, że j*bie. Nie staję już w obronie innych bo gdy się tam postawiłam i wyszłam przed szereg, wcześniej narzekający szereg, cofnął się dwa kroki w tył i milczał. 😉 Na moje prośby, aby się zjednoczyć i postawić one srały pod siebie ze strachu w imię zasady: chujowo, ale stabilnie.

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Robert on Pani Kasia
Grzegorz Brzeczyszczykiewicz on Praca w warsztacie samochodowym w UK
Zombie driver on Klasyczny karynex