czwartek, 8 grudnia, 2022
Strona głównaPiekielni szefowieCzerwony z wściekłości kierownik

Czerwony z wściekłości kierownik

Rok 2016. Była to moja pierwsza praca na produkcji, trwała aż 2 tygodnie. Jedna z francuskich firm, z oddelegowanymi absolwentami Uniwersytetu Januszowego. Firma mieści się w około 40 km od Grudziądza, na Pomorzu w 40 tysięcznym mieście.

Wiadomo, najniższą krajową musi być, ale najbardziej ciekawy konstrukt, który spotkałem w tej firmie to zrobienie z najniższej krajowej premii, zapisanej w regulaminie pracy. Ta „premia” była wysokości 600-800 zł brutto, na rękę to było jakoś około 40% najniższej krajowej i w razie pójścia na chorobowe od tej najniższej, bez premii było liczone chorobowe.

Fabryka miała dwa oddziały, w jednym z tego co słyszałem robili styropianowe formy, w drugim składali wentylatory, głównie na zamówienie przemysłowe, najcięższe ważyły 2 tony i były podnoszone na hak.

Moja praca polegała, na przeniesienie takiego wentylatora na paletę drewnianą i zbiciu wokół palety drewnianych listw zabezpieczających wokół palety, pistoletem na gwoździe pod ciśnieniem. Najgorsze były te, małe wentylatory do obicia, bo produkcja robiła je bardzo szybko i zasypywała cię nimi, a ja pod presją czasu miałem za zadanie jak najszybciej przygotować je do wyjazdu.

Po tym, jak dwa razy gwóźdź rykoszetował mi koło stopy może 2 cm dalej upomniałem się o buty BHP. Oczywiście kierownik powiedział mi, że odzież i buty dostanę dopiero po podpisaniu umowy, która szykowali mi ponad tydzień i nie mogłem się jej doprosić.

Za 3 razem, kiedy sytuacja z rykoszetujacym gwoździem się powtórzyła, powiedziałem, że idę do domu( bo i tak nie mogę doprosić się umowy, to niczym nie ryzykuję). Team liderka, prosiła mnie bym poczekał na kierownika, którego ściągnięto z urlopu( w sumie nie wiem po co).

Czerwony na pysku kiero wpadł do zakładu i zapytał się co ja odwalam, coś tak bełkotajac pod nosem cały czas. Powiedziałem, że rezygnuje z pracy, bo nie przestrzegają przepisów BHP i że idę do domu. Jego tekst na koniec mnie rozbawił, że żałuję, że nie może wypisać mi dyscyplinarnie zwolnienia. Ja na to stwierdziłem, że u mnie jest na czarnej liście pracodawców i że wystawię im adekwatną opinie. Jeszcze bardziej się zabulgotał i zrobił czerwony na pysku, sapiąc coś jeszcze szybciej pod nosem i kazał, na pożegnanie dokładnie sprawdzić ochronie haha

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Robert on Pani Kasia
Grzegorz Brzeczyszczykiewicz on Praca w warsztacie samochodowym w UK
Zombie driver on Klasyczny karynex