środa, 22 kwietnia, 2026
Strona główna Piekielni szefowie Dawno temu w irish pubie

Dawno temu w irish pubie

0
447

Jeszcze o klimie. Dawno temu, za czasów studenckich, pracowałam w jednej knajpie w jednym z turystycznych miast Polski. Był to tzw. Irish pub, jak to w takich przybytkach bywa, 90% klienteli było anglojęzycznych. Portfele grubsze, rachunki dłuższe, utargi całkiem srogie.

Naklejka na wejściu głosiła, że lokal jest klimatyzowany i owszem, klimatyzacja była. Była za droga.

Pewnego upalnego lata stoję za barem, pot cieknie po tyłku, lokal nabity ludźmi, co chwilę ktoś mi zwraca uwagę, że klima nie działa. To ją włączyłam. Po kilku minutach zmaterializował się szanowny pracodawca, podniesionym głosem zażądał wyłączenia klimy, bo 'ile to kosztuje’. Na moją uwagę, że klienci się skarżą na temperaturę odparł, że jak jest ciepło, to jest super, bo tworzy to jedyny i niepowtarzalny klimat i ludzie są bliżej siebie.

Sam był tak spocony, że na odległość można było poczuć jego mikroklimat… No ale hajs się zgadzał.

Poprzedni artykułPraca jako redaktor i naciąganie klientów na kiepskie kursy
Następny artykułLokal gastronomiczny z koszmarnym ruchem i złamana noga

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj