Z racji mojego zawodu chciałbym tutaj opisać jedno z WIELU patologicznych zachowań Januszow Transportu drogowego. Tzw DziadTransów.
Otóż nie wiem czy jest bardziej zniszczony, i znienawidzony przez innych ludzi zawód jak kierowca Ciężarówki.
Jestem stosunkowo młodym bo raptem 31 letnim kierowcą, który tą „przygodę ” z Ciężarówkami zaczął 7 lat temu. I pisze ten post po to aby uświadomić Wam czym w dzisiejszych czasach jest praca jako kierowca. Czy to krajowy czy międzynarodowy.
Otóż zawód ten sukcesywnie, krok po kroku był jest i niestety będzie niszczony przez samych kierowców. Przez osoby, które godzą się jeździć za minimalne krajowe, które zgadzają się NADAL aby płacić im część wynagrodzenia a czasami nawet CAŁE pod tzw stołem a nie na konto. Będą też tacy, którzy żyjąc bez rodzin lub z komornikami za głową lub z alimentami zgodzą się na ANTY LUDZKIE systemy pracy jak np 8 lub 9 tygodni w kabinie, na Tydzień/dwa wolnego w domu.
Kierowca czy to krajowy czy Międzynarodowy często w swojej pracy spędza od 10 do 15 h pracy. Częściej raczej wychodzi 13h-15h pracy na Dzień. Jeżeli mówimy o transporcie międzynarodowym w pracy jesteśmy 24/7 od momentu wyjazdu z Bazy do powrotu.
Oczywiście, ktoś może powiedzieć „no ale taki zawód sobie wybrałeś, to czemu teraz płaczesz ” Otóż nie chodzi tutaj o „płakanie” tylko o pokazanie Wam jak bardzo ograniczeni są Przedsiębiorcy. Bez znaczenia czy chodzi o pracę w Markecie, czy w kiosku ruchu albo w budce z lodami.
Człowiek wykonuje swoją pracę i zwyczajnie chce dobrze mieć za nią zapłacone. A co My, jako kierowcy mamy?
Umowy od Najniższej krajowej plus reszta wynagrodzenia umowna na tzw „gębę ” mało jest firm które napiszą ci wszystko na papier. KOSZTY FIRMY. 😉
Dziwne systemy pracy, jak i płacy. Często bywa tak że nasze wynagrodzenia są dzielone. Podstawa np jest wyplacana do 10. A druga Transzą do 20. Są też tacy, którzy płacą w trzech transzach rozbijając Twoje ciężko zarobione pieniądze na raty.
Nie wiem jak w innych grupach zawodowych natomiast tutaj? Jeżeli się starasz i pokazujesz że potrafisz to w 98% przypadku jesteś dociskany. I to bardzo bo pokazałeś że można. Czy masz coś więcej do wypłaty? NIE czy ktoś to docenia? NIE. Czy za swoje poświęcenie, i zrobienie roboty otrzymasz chociaż nowe Auto? NIE. Nowe auto otrzyma np kierowca z Ukrainy lub Białorusi.
A czemu? A no bo mimo że Kierowca z Ukrainy/Białorusi stara się z robotą gorzej niż Ty, nie zawsze jest na czas na Awizacje. To ma jedną zaletę, która jest przez DziadTransow lubiana. Jest Daleko od domu i może zostać w trasie dłużej niż Ty. Może siedzieć w niej 2,3,4,5,6 tygodni bez przerwy.
Czy to że Ty robiąc np swoje 2 tygodnie pracy zrobiłeś robotę na 200% ma znaczenie? W transporcie NIE. Najważniejsze, że nie mogłeś zostać kolejnych 2 tygodni…
To sytuację, pododbe do opisywanych przez Panie, gdzie szef dziwi się, że wychodzisz z pracy bo twój czas pracy się skończył.
Niestety, w takich zawodach NIE warto się starać i pokazywać, że można zrobić więcej niż trzeba zrobić. W dzisiejszych czasach jest już bardzo mało osób które to docenią.
U mnie w Transporcie, dochodzi jeszcze do nagminnego łamania przepisów odnośnie czasu pracy czy jazdy kierowcy. I tutaj wina leży po obu stronach.
No bo spedycją ciśnie kierowcę, aby robił więcej i szybciej. Spedycję ciśnie szef bo wiecznie mu mało i jak wiadomo Transport się nie opłaca. A kierowcę, który się na to wszystko godzi ciśnie bardzo często rodzina (sytuację finansowe) i strach przed tym że jak się postawi i odmówi to go zastąpi jakiś kierowca z Białorusi lub Ukrainy. Ostatnio nawet bardzo często spotykani kierowcy, z turbanami na głowach żeby TANIEJ było…
Najgorsze, są firmy które rozliczają swoich pracowników z tzw. Kilometra. Kierowca płacone ma od przejechanych kilometrów. To powoduje na drodze, często bardzo niebezpieczne sytuację. Ponieważ taki kierowca będzie miał w tyłku przepisy Ruchu drogowego. I np. Przez teren zabudowany, zamiast jechać 50 pojedzie 80 lub 90 jak na autostradzie… Tylko dlatego aby w danym dniu zgadzały mu się kilometry. Żeby mógł zarobić.
Niestety, w tym temacie Państwo Polskie również daje D… Bo proceder jest znany, a nic z takimi cwaniakami nie robią.
Transport w Polsce, przy obecnych Januszach Biznesu nie jest opłacalny. Spotkałem już takich cwaniaczkow którzy kręcili wałki na Zusie pracownika i na jego wypłatach że to szok.
A najlepsze, to są w transporcie umowy od
ODPOWIEDZIALNOŚCI MATERIALNEJ ZA POWIERZONE MIENIE.
W skrócie, podpisujesz cyrograf pod tytułem
„Wyrażam zgodę, aby pracodawca z mojego wynagrodzenia zabierał mi pieniądze, za ewentualne uszkodzenia auta czy naczepy i tutaj uwaga. NAWET JEŻELI WINA NIE JEST MOJA”
Tak działa i tak wygląda praca w Transporcie. Oczywiście, to tylko mały skrót tego co można tutaj spotkać. Żeby to wszystko opisać, to życia by brakło. Pozdrawiam wszystkich i życzę, aby na Waszych drogach stawali tylko dorośli i wyrozumiali szefowie…




