niedziela, 25 września, 2022
Strona głównaPiekielni szefowieDzień próbny i tajemnicze włamanie do sklepu

Dzień próbny i tajemnicze włamanie do sklepu

Dzień próbny w komisie-księgarni, który trwał 9h. Na dzień dobry dowiaduję się, że było włamanie i ktoś ukradł pieniądze z sejfu. Szef zabrania dzwonić po policję, mówi, że sam to rozwiąże.

W trakcie pracy okazuje się, że nic, zupełnie nic, co sprzedajemy, nie jest nabijane na kasę. Chyba że ktoś się upomni o paragon, to wtedy ostatecznie. W ciągu dnia nie mogę iść zjeść, bo trzeba pracować, w toalecie spędziłam za dużo czasu, a poza tym, to wszystko robię źle, bo szef robi lepiej.

W połowie dnia dostaję do podpisania umowę zlecenie. Pustą. Szef twierdzi, żebym tylko podpisała, a on resztę wypełni. Po mojej stanowczej odmowie „Janusz” jest bardzo wzburzony, bo będzie musiał następnego dnia znowu przyjechać z wypisaną umową.

Na koniec rozwiązuje się zagadka włamania – była pracownica z wk*rwienia i bezradności skorzystała z kluczy, których jeszcze nie oddała, weszła do środka i „wypłaciła” sobie zaległą wypłatę z sejfu.

Natomiast ja następnego dnia poinformowałam, ze współpracy kontynuować nie zamierzam i że zjawię się po pieniądze za dzień próbny. Zostałam zwyzywana, a Janusz przestał odbierać ode mnie telefon.

Dopiero gdy zadzwoniłam z innego numeru i postraszyłam go Urzędem Skarbowym dostałam wynagrodzenie – zawrotne 64zl.

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE