poniedziałek, 26 września, 2022
Strona głównaPiekielni szefowieJanuszeksy i zwolnienie w kopercie

Januszeksy i zwolnienie w kopercie

Januszeks numer jeden. Firma janusza, słynna z politycznych konotacji i nie tylko w pewnym mieście, więc pip nie groźny… nigdy nic nie wykrył. Zarządzanie w typie dziel i rządź. Toksyczna atmosfera, że do dziś mnie obrzydzenie łapie. Przepływ informacji? Tych wartościowych? Żaden, ale ten niepotrzebnych i wrednych by komuś dokopać to idealny.

Pracowałem tam na śmieciówce, miałem ogarniać sprzęt komputerowy. 200h, a nawet więcej za 1960zł około na rękę, czyli 176h miesięcznie i by mieć tyle, co napisałem to trzeba było je wszystkie zrobić. Było sporo akcji. Jakaś impreza firmowa, na którą trzeba było w gajer się wcisnąć i przygotować projektor, mikrofon, nagłośnienie, podpiąć laptop itd. Oczywiście o niej nie wiedziałem i nagle wpada mi baba do kanciapy z szaleństwem w oczach, po czym mnie wyzywa wulgarnie, że nic nie robię. Oczywiście zastała mnie w czasie kiedy naprawiałem 4 kompy wymieniając im części lub reinstalując soft.

Druga sytuacja to jak miałem dzień wolnego, była wtedy impreza, na której było info ode mnie, że mnie nie będzie, bo za te nadgodziny nikt nie zapłaci, a ja mam śmieciówkę, więc ja sobie ustalam grafik zgodnie z umową. Okazało się, że kolega co miał mnie zastąpić to olał to kompletnie i w ubraniu drwala ogarniał imprezę i baby się wku***y. Kto miał przerąbane? Ja, bo nakłamali, że miałem być.

Trzecia sytuacja jaka mi zapadła w pamięć i kilka razy była, że siedziałem na tej imprezie, bo kazali, a później opierdziel, że nic innego nie jest zrobione, ale hitowe było rozwiązanie umowy. Pewnego dnia, gdzie było wszystko zrobione, czekałem na to, aż ktoś zadzwoni, że mu coś się popsuło. Na niemal sam koniec dniówki 1rwszego lipca, nagle szef wchodzi i prosi na rozmowę w cztery oczy. Myślę sobie, że kolejna impreza z tych ważnych jest i chce mi dać info, ale nie. Info o zwolnieniu z powodu:

a) „Masz szpetny r*j.”

b) „Nie reagujesz na imprezach.”

Co do a to nie wiem, w lustro nie patrzę, golę się regularnie i myję codziennie, ale do b to mam do dziś zastrzeżenia, bo wszystko zawsze było przygotowane i działało na tyle ile się dało z tym zdezelowanym sprzętem.

Aby mi nie nas*ali w papiery to sam z samego rana dałem papier do podpisu o zerwanie umowy bez podania przyczyn. Oczywiście do dzisiaj ani za nadgodziny ani za tamtą dniówkę do dziś nie zapłacili. Ile czasu tam wytrzymałem? Prawie rok, rodzina ciężko znosiła moje zachowanie, zwłaszcza, że byłem głupim TFU! kurwninistą.

Janusz numer dwa.

Robiłem podobne rzeczy co u pierwszego janusza, stawka nieco wyższa i na uop. Wszak obowiązuje najniższa krajowa jak najbardziej. Tutaj nie opiszę co się wyprawiało, że nie chcę wracać do tej traumy. Wytrzymałem kilka miesięcy, aż do świąt grudniowych. Wtedy na pseudo imprezce świątecznej otrzymywali koperty z talonami (czy innymi kuponami do perfumerii) i kartka z życzeniami. Ja w tej kopercie dostałem pięknie poskładane… wypowiedzenie z datą wsteczną tak by następny dzień był moim ostatnim. Wtedy coś we mnie pękło i całkowicie odrzuciłem korwinistyczne głupoty kofiarskich imbecyli.

Wracając od dygresji, wyszedłem prawie na początku, bo emocje były zbyt wielkie.

Zabrałem wszystkie swoje rzeczy, zostawiłem klucze na biurku i już tam nigdy nie wróciłem.

Także, który waszym zdaniem janusz był… bardziej diaboliczny? W sumie nawet nie wiem jak to nazwać.

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE