środa, 17 sierpnia, 2022
Strona głównaPiekielni szefowieIncydent kałowy szefa

Incydent kałowy szefa

Wchodzę do WC bezpośrednio po szefie, w celu raczej… wiadomym. Na miejscu zastaję ✨BRUDNY✨ sedes💩! (Facet z tego słynie, że zostawia po sobie pamiątki na szkliwie, ale nikt mu o tym nie powie, bo to mściwy sk*rwiel…)

Z racji, że sytuacja była nagląca, szybko ogarnąłem ten syf po poprzedniku i przystąpiłem do działania. Załatwiłem potrzebę, posprzątałem po sobie i wyszedłem. (Takich sytuacji z szefem w roli głównej miałem co najmniej kilka w ostatnim roku.)

🍾RAZ NAWET ZROBIŁ ZEBRANIE W ZWIĄZKU Z TYM, ŻE KTOŚ PO SOBIE NIE SPRZĄTA!🍾 🐖🎇ZORGANIZOWAŁ JE PRZY SNIADANIU🎇🐖 Ale nie o tym…

Parę dni temu zastałem pusty dozownik papieru toaletowego w kabinie i postanowiłem posłużyć się zapasową rolką z półki obok. Postanowiłem go nie wymieniać, bo przecież ile można sprzątać po innych… A po drugie nie mam do niego kluczyka… Przybiegł do mnie chwilę po tym jak wyszedłem z toalety, i zapytał, czy właśnie z niej korzystałem.

Potwierdziłem. A ten do mnie z tekstem, że zaprasza mnie do WC.. Pokazuje mi pusty dozownik (zamykany na kluczyk) i pyta, czy wiedziałem o tym, że jest pusty🤣.

Powiedziałem, że nie mam do niego kluczyka i z pełną powagą dodałem, „ale posłużyłem się papierem z półki zamontowanej obok dozownika i zapewniłem, że możesz być spokojny jeśli martwisz się o to czy odpowiednio dbam o higienę.” Poczerwieniał w sekundzie i stwierdził, że nie mam w sobie odrobiny kultury.🙅 Taki już, że mnie cham i prostak. Cóż począć🤷‍♂️

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE