wtorek, 26 września, 2023
Strona głównaNewsyKobieta zmarła w pracy ale przerwy nie było...

Kobieta zmarła w pracy ale przerwy nie było…

Kobieta pracująca w call center skonała na swoim stanowisku pracy. Bez względu na tę tragedię, inni pracownicy musieli kontynuować swoje zadania. To wywołało reakcję związków zawodowych.

Portal „Olive Press News” opublikował poruszającą relację. Kobieta pracująca w centrum obsługi klienta umarła na swoim stanowisku w miejscu i podczas wykonywania swoich obowiązków, podczas gdy jej koledzy z pracy byli zmuszeni do kontynuowania swojej pracy. Hiszpańskie związki zawodowe CGT i UGT odpowiedziały na to wydarzenie. Miało ono miejsce 13 czerwca, około 14:00, w firmie Grupo Konecta BTO, która jest zlokalizowana w Madrycie, w dzielnicy San Blas-Canillejas.

Podczas pracy, Inmaculada – jedna z pracownic – niespodziewanie straciła przytomność. Pracowała dla firmy energetycznej Iberdrola. Na miejsce zostało wezwane pogotowie, jednak nie udało się uratować życia kobiety. To zdarzenie zszokowało pozostałych pracowników. Osoba, którą dobrze znali, nagle zmarła na ich oczach.

Niestety, reszta zespołu nie miała czasu na opłakiwanie swojej koleżanki, ponieważ kierownictwo nakazało im kontynuować odbieranie połączeń. Tak przekazują informacje pracownicy na swoich komunikatorach. Kierownictwo tłumaczyło pracownikom, że powinni kontynuować pracę, ponieważ wykonują „niezbędną pracę”.

Związek zawodowy CGT skrytykował kierownictwo firmy za ich postępowanie, twierdząc, że firma nie wykazała „człowieczeństwa, empatii i szacunku”. Związki zawodowe zgłosiły także wiele postulatów, aby uniknąć powtórzenia takich sytuacji w przyszłości.

Związki zawodowe apelują

Zaproponowano, aby firma, która obsługuje centrum obsługi klienta, wdrożyła odpowiednie procedury na wypadek podobnej tragedii. Wskazano, że śmierć kolegi z pracy, której nie można było przeżyć w spokoju, spowodowała u pracowników szkodę psychiczną. To mogło być uniknięte.

Grupa Konecta BTO, odpowiadając na pytania dziennika „El Confidential”, powiedziała, że jest to „delikatna i tragiczna sprawa […] i należy zachować ostrożność, aby chronić prywatność pracownicy i jej rodziny. Najważniejsi dla nas są nasi pracownicy, a kobieta, która zmarła, pracowała dla nas od 15 lat i była bardzo cenionym pracownikiem”.

Według relacji przedstawionej przez pracodawcę, pracownicy mieli możliwość zdecydować o kontynuowaniu pracy z domu lub z innej części biura. Jednak nie wskazano jednoznacznie, czy decyzja o kontynuowaniu pracy była pozostawiona w gestii poszczególnych pracowników.

Patrząc na opis przedstawiony przez związki zawodowe, sprawa jest bulwersująca. Doszło do konfliktu między dwoma sferami: prawem pracownika do spokoju po śmierci koleżanki z pracy, a koniecznością kontynuacji pracy.

Jednak procedury korporacyjne nie powinny przeważać nad człowieczeństwem. Przypomina to lokalną sprawę śmierci jednego z pracowników magazynu dużej firmy na literę „A”. Wtedy przełożony – ze względu na przepisy covidowe – miał nie pomóc pracownikowi, który zasłabł, w dotarciu do punktu medycznego.

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE