poniedziałek, 26 września, 2022
Strona głównaPiekielni szefowieO pewnej pracy na produkcji

O pewnej pracy na produkcji

Witam chciałbym opowiedzieć Wam pewną pracę na produkcji, a najlepsze jest to, że to nawet trwa do dzisiaj. Zacznijmy od tego, że pracowało nas razem ze mną 5 osób na produkcji. Robiłem prawie 4 lata i byłem praktycznie od samego początku tej firmy.

Szef Młody ambitny widać, że się starał rozwinąć firmę, zdobywał klientów l, aby jak najwięcej sprzedać wiadome prawda. Pierwszy poważny klient wiadomo, że na początku ciężko, bo nie mieliśmy lasera, i innych maszyn lepszych. Cięte wszystko na gilotynie każda dziurka wybijana no itp.

Kiedy to przyszło się robić dla poważnego klienta zostawaliśmy po godzinach no wiadome pierwszy raz, żeby pokazać, że chcę i pewnie doceni mój wysiłek nie za pierwszym razem, a za drugim albo za trzecim, no i tak kilka zamówień podszedłem upomnieć się o premię albo coś za nadgodziny, rozmawiam i tłumaczę mu, że w innej pracy to wiesz Marian jest jakaś premia czy razy 2 za nadgodziny itp, to powiedział, że zobacz majster, który pracował u jego ileś tam lat robi ciągle czy to po godzinach czy nie za tą samą stawkę i nigdy nie prosił o premię czy za nadgodziny coś więcej, więc powiedział zobacz oni robią za tą samą stawkę. Okej więc odpuściłem temat i postanowiłem za jakiś czas wrócić do tematu.

Przyszedł ten dzień i myślę sobie spróbuję ponownie z nim zagadać no i podszedłem do rozmowy jak człowiek i tłumaczę swoje argumenty itp, i mówię mu nie zaglądam do portfela Twoim pracownikom i mnie nie interesuje ile oni mają tylko walczę o swoje czy będą mieli więcej ode mnie czy nie na to on mi powiedział, że jestem samolubem, że nie patrzę na innych…

Ponownie przyszedł dzień rozmowy o podwyższeniu płacy czy jakiś bonusach i mu mówię, że norma to 8h i fajnie by było jakbyś tak wprowadził taką normę i zrobił etat normalny, na to odpowiedział, wtedy nie zarobisz wiele, bo nigdzie nie zarobisz więcej jak u mnie, bo u mnie jeszcze możesz zostać po godzinach i zarobić, a ja na to mówię, przecież ja jakbym poszedł gdzie indziej to na etacie zarobię więcej, a on na to mówi, że teraz to ludzie firmy zamykają i na pewno bym nie znalazł, bo nie będziesz miał tak dobrze jak u mnie…

Załatwiałem orzeczenie o niepełnosprawności stopień umiarkowany mam ograniczyć dźwiganie i mu pokazuję jakie profity może mieć i w ogóle jak zobaczył, ze mnie może przeszkolić i wsiąść maszynę na mnie tworząc stanowisko i zobaczył, że mój wymiar pracy się zmieni i bym więcej zarabiał to powiedział, że to ściema, a powiem to wszystko jest z urzędu pracy te całe dofinansowanie, by miał, ale twierdził ciągle, że to ściema….

A dodam, że majster robi po 300h, nawet i więcej, a ja zawsze miałem od 190h – 220h miesięcznie to wychodziło niecałe 3 tys – lekko ponad, a jak chodzi o bonusy to raz bądź 2 razy dał może po 200zl….

Dzięki Bogu, że jestem na etapie odejścia stąd, bo powiem tak, naprawdę jak ktoś nie wierzy to zapraszam na tą firmę naprawdę….

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE