poniedziałek, 28 listopada, 2022
Strona głównaPiekielni szefowiePraca w pewnej sieci aptek

Praca w pewnej sieci aptek

Grafiki dopiero z tygodnia na tydzień, zawsze w piątki. Czekasz do piątku raz do południa ,czasem dopiero pod wieczór, by dowiedzieć się jak zaplanować przyszły tydzień. Zmiany w grafiku nanoszone przez panią kierownik czasem i z dnia na dzień bez żadnej informacji o tym.

Więc nie wystarczy zrobić raz zdjęcia grafiku, trzeba co dzień go sprawdzać, bo można przyjść jutro na złą zmianę. Nadgodziny: na początku pytanie kto chce przyjść i kiedy może ,potem już wpisywanie co tydzień innej osoby oczywiście już bez pytania nawet czy da rady,jest tak w grafiku i tyle.

Oczywiście wypłata za godziny pod stołem. Ciągła kolejka ludzi, brak możliwości, by odejść od stanowiska do toalety, w razie potrzeby trzeba iść obsługując kogoś, idąc mu po coś na zaplecze. Kiedy zapomnisz komuś zaproponować coś tańszego lub dasz nie ten tańszy zamiennik, na który jest największa marża straszenie zwolnieniem.

Jak marża spadała mówienie, że tyle chętnych jest na wasze miejsce, gdzie nikt tutaj nie chce pracować i brakuje pracowników. Pomijając już zła atmosferę i krzyczenie kierownika na pracowników.

Milion zadań, na które nie ma czasu, bo cały czas masz obsługiwać ludzi, nie wolno ani na chwilę ci zejść a ludzie cały czas stali długą kolejką i oczywiście ochrzan jak mało udało się zrobić. Nie raz by z czymś nie być w tyle albo by nadrobić trzeba było przyjść wcześniej lub zostawać po pracy bo nie było na to czasu.

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE