poniedziałek, 28 listopada, 2022
Strona głównaPiekielni szefowieUnia szykuje rewolucję - jawność wynagrodzeń

Unia szykuje rewolucję – jawność wynagrodzeń

Już wcześniej pojawiały się zalecenia ze strony unii Europejskiej, aby dążyć do zminimalizowania niesprawiedliwych różnic płacowych. Okazuje się jednak, że nie przyniosły one skutku. W związku z tym zmiana ma nastąpić na skutek dyrektywy dla wszystkich państw członkowskich.

Chodzi przede wszystkim o to, że kandydat do pracy będzie miał pełne prawo wiedzieć, ile pracodawca płaci osobom, na rzeczonym stanowisku. „Widełki” mają pojawiać się już na etapie ogłoszenia lub przed rozmową kwalifikacyjną. Ponadto pracodawcy nie wolno będzie pytać, ile dana osoba zarabiała w poprzedniej firmie. A dodatkowo, jeśli okaże się, że w danej firmie stosuje się niesprawiedliwe różnice płacowe, to pracownik będzie mógł liczyć na zadośćuczynienie.

Dyskryminacja płacowa w krajach Unii Europejskiej dotyczy przede wszystkim płci. Kobiety na takich samych stanowiskach co mężczyźni, z takim samym wykształceniem, wiedzą i umiejętnościami oraz doświadczeniem zarabiają bardzo często mniej. Projekt dyrektywy, którą musiałby wprowadzić wszystkie kraje Unii Europejskiej jest już gotowy, więc można powiedzieć, że mamy do czynienia z konkretami.

Jakie są założenia projektu?

  1. Pojawienie się w państwach członkowskich narzędzi lub metodologii, które dadzą możliwość oceny i porównywania wartości pracy.
  2. Prawo dostępu do informacji dla pracowników, dotyczące poziomu przeciętnego wynagrodzenia na danym stanowisku przed zatrudnieniem, jak również w czasie zatrudnienia.
  3. Zakaz dla pracodawców pytania o wynagrodzenie, czyli o to, ile pracownik zarabiał w poprzednim miejscu pracy.
  4. Duże firmy, które zatrudniają ponad 250 osób, będą miały obowiązek informowania o różnych wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn. W sytuacji natomiast, gdy różnica będzie sięgała 5 procent i nie będzie na nią uzasadnienia, to konieczne będzie wyrównanie płacy.
  5. Osoby, które padną ofiarą dyskryminacji płacowej zyskają prawo do zadośćuczynienia. A co istotne ciężar dowodu będzie leżał po stronie pracodawcy, co oznacza, że to on będzie musiał udowodnić, że do dyskryminacji nie doszło.

Co na to Polscy przedsiębiorcy?

W Polsce taki projekt budzi skrajne emocje. Jednak przedsiębiorcy w większości uważają, że nasz kraj nie jest na niego gotowy. Badania, które zostały przeprowadzone na zlecenie organizacji Przedsiębiorcy RP, wykazały że 70% przedsiębiorców uważa właśnie, że nasz rynek pracy nie jest obecnie gotowy na wprowadzenie takiej zmiany. Jedynie co piąty właściciel firmy w Polsce uznaje, że pomysł jest w porządku i może zostać wprowadzony.

Inaczej rozkładają się głosy pracowników w tej sprawie, a nie możemy zapominać, że ich również w dużym stopniu będzie dotyczyła ta dyrektywa. Okazuje się, że aż 75% z nich chce, aby umieszczanie wysokości pensji w ogłoszeniach o pracę było obowiązkowe. Przeciwne podawaniu wysokości wynagrodzenia w ogłoszeniu jest jedynie 13% ankietowanych.

Nowy projekt przechodzi obecnie unijny proces legislacyjny, więc do końca jeszcze daleko. Zgodnie z założeniami miałby on zacząć obowiązywać w ciągu 3-4 lat. Mimo wszystko nie znamy jeszcze jego ostatecznej wersji, jednak jest jednak pewne – będzie on swego rodzaju rewolucją na rynku pracy. Zdaniem wielu również, a nawet szczególnie dla Polski i naszych przedsiębiorców.

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE