czwartek, 8 grudnia, 2022
Strona głównaPiekielni szefowieUwięziona w sklepie przez grażynę

Uwięziona w sklepie przez grażynę

To mój pierwszy wpis tutaj, ale mam wolę sytuacji z Januszexami. Na pierwszy ogień idzie jednak Grazynex. Lata temu gdy ledwo co skończyłam 18lat miałam „przyjemność” pracować w pewnym sklepie z zielonym logo.

Praca na pół etatu i wypłata w wysokości ok. 500zl ( rok 2008).

Praca na kasie całkiem spoko jeszcze bez tych wszystkich kawusiek i hot dogów. Ale co tam się odpi*rdzielało na zapleczu…

Szefowa miała 2 braci, którzy prowadzili taki sam sklep, ale na innej ulicy. Cały czas było przenoszenie towaru z jednego do drugiego gdy w jednym czegoś brakowało. Oczywiście nie było to nigdzie zapisywane. Do tego wszystkiego ci bracia ciągle przychodzili do sklepu i a to piwko sobie na zapleczu wypili a to wódeczke razem z jedną z pracownic.

Potrafili zrobić tam imprezę pijacka w godzinach otwarcia sklepu. Alko ściągane z półki magazynowej też oczywiście nigdzie niezapisywane. No i przyszedł sądny dzień zliczania towaru. Okazuje się, że brakuje kilka sztang fajek (tak to były jedne z tych rzeczy które fruwały między sklepami) i kilka butelek wódki. Szefowa drze się na mnie, że ukradłam, że jestem zwykłym złodziejem, że ona ma kamery na magazynie. Kosztów wyszło na ok 700zl, czyli więcej niż wtedy zarabiałam w miesiąc.

Zamknęła mnie na klucz w sklepie i groziła policją jak nie oddam jej natychmiast tych pieniędzy. Krzyczała, że pozwie mnie do sądu i oskarży o kradzież, a do tego zwolni dyscyplinarnie.

A ja, że g*wno jeszcze młode to pierwsze co zadzwoniłam do mamy, jaka jest sytuacja i że wariatka mnie więzi. Chyba nigdy nie cieszyłam się na widok rodziców jak wtedy a policja przyjechała wprost za nimi i to nie wezwana przez Grażynę. Musiała ostro się tłumaczyć z tego co odpier**lila. Do dzisiaj mnie otrząsa na widok tych sklepów

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Robert on Pani Kasia
Grzegorz Brzeczyszczykiewicz on Praca w warsztacie samochodowym w UK
Zombie driver on Klasyczny karynex