wtorek, 16 sierpnia, 2022
Strona głównaPiekielni szefowieWypadek na budowie i brak ubezpieczenia

Wypadek na budowie i brak ubezpieczenia

Jestem gówniarzem z klasy maturalnej, wiec raczej brak mi takich historii. Chociaż kiedyś na budowie obok mojego domu jakiś Ukrainiec pracujący na czarno złamał sobie nogę po upadku z rusztowania (ok. 4 albo 5 metrów)

Kierownik stwierdził, że nie można jechać z tym do szpitala, bo Sasza (nie wiem czy to jego imie, ale tak wszyscy do niego wołali) nie ma nawet ubezpieczenia wiec szpital odpada.

Zamiast zabrać go na pogotowie położyli złamana nogę na desce, zamocowali trytytkami, a po powrocie Mareczka z bandażami zalepili nogę gipsem.

Nie wiem co było potem, ale podobno noga mu spuchła, wdało się zakażenie, bo przy obcinaniu końców trytytki polecieli mu nożem po piszczelu i trzeba było amputować.

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE