czwartek, 8 grudnia, 2022
Strona głównaPiekielni szefowieDobra kasa ale reszta to dno

Dobra kasa ale reszta to dno

Kilka spraw z mojej pracy, mały zakład ślusarski jednak przez dobre znajomości szefa robimy zlecenia za naprawdę grubą kasę, szef to typowy nowobogacki k***s, ma wszystko i wszystkich gdzieś, tylko kasa.

Przed domem stoi nowy Mercedes i łódka, on cały w złocie a z chaty sypie się tynk i na dachu eternit. Już nie wspomnę, że cisną się w chacie 5×4 z trójką dzieci.No cóż, najważniejsze to zajechać na weekend wypasionym autem😅

Każdy powiedzmy względnie to toleruje, bo kasa jest naprawdę dobra jednak są to znaczące zaniedbania. Warsztat oficjalnie nie istnieje, na papierze jesteśmy firmą wykonującą usługi mobilne, hala to jest prywatny budynek. Na umowie najniższa, w związku z tym urlop,L4 itp też liczone od najniższej, bo jego nie interesuje, że faktycznie zarabiamy więcej, na umowie jest tyle, księgowa liczy od tego i basta.

Kiedy miałem wypadek i złamałem poważnie rękę po miesiącu musiałem iść do pracy, z ortezą i szwami po operacji… Reszta d**ili nie potrafi samodzielnie nic zrobić – robią za tą samą stawkę co ja… Przy wypłacie powiedział mi, że pomimo mniejszej wydajności przez tę złamaną rękę pomoże mi i zapłaci normalnie….

Latem na hali pod 40 stopni, wystarczy otworzyć bramę, jednak nie można, bo jego Princess przeszkadza hałas.

Zimą spoko, jest palone konkretnie, bo jak siedzi przy laptopie i nas pilnuje to jemu też zimno xd Wyłącznik przeciwporazeniowy jest odłączony, co chwilę wywalał przez to, że przewody 400v leżą w wodzie a robota musi iść.

Co chwilę ochrzan o śmieci pomimo tego, że nie idzie się doprosić o zwykły kubeł na zewnątrz. Dzień przed urlopem potrafi zapytać, czy jednak nie przełożyłbym tego wyjazdu nad morze. Jak nie ma jakiegoś narzędzia to „trzeba zmęczyć” tym, co jest.

Jak urodziło mi się dziecko, zadzwonił do mnie pogratulował po czym zapytał czy nie przyszedłbym jutro na parę godzin, bo on rozumie, że zostałem ojcem no ale robotę trzeba oddać, bo jemu wydzwaniają.

Brak specjalnego, toalety, nawet nie ma gdzie rąk umyć. Muszę mieć po prostu drugie auto typowo do pracy. Kostka położona do połowy, tzn tam, gdzie nie mamy wstępu, na reszcie terenu błoto po jaja.

Jestem niezbędny w tej firmie dlatego z podwyżką nigdy nie ma problemu,i on o tym wie, nie sika, że na moje miejsce czeka 100 Ukraińców, bo w tych warunkach nikt ogarnięty nie będzie pracował jednak cała reszta to dno.

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Robert on Pani Kasia
Grzegorz Brzeczyszczykiewicz on Praca w warsztacie samochodowym w UK
Zombie driver on Klasyczny karynex