wtorek, 15 września, 2026
Strona główna Piekielni szefowie Praca w gastro załatwiona przez ojca

Praca w gastro załatwiona przez ojca

0
2878

Lata temu kiedy zaczynałam swoją przygodę z gastro ojciec na siłę nagrał mi fuszke. Nie chciałam tam iść ze względu na niskie standardy, postanowiłam pójść zrobić co zrobić i uciekać.

Na początek trafiła się kelnerka lat 150, która układała serwetki rodem z PRL mówiąc mi, że z pewnością tak eleganckiej zastawy nigdy nie widziałam (każda inna, uszczerbiona, 3 rodzaje serwetek – włożone do kieliszka).

Przyszła pora na wydawanie obiadu. Wchodząc na dale z patera pełna miejsca w tym ciasnym lokaliku jakiś bombelek platajacy się między nogami mnie rozkojarzyl. Mięsa jeb na ziemię A Ja stoję nad Nimi w szoku.

Wzrokiem łapie kelnerkę i pytam co zrobić. W odpowiedzi słyszę: Nooo ku*wa jak to, co.. zbieraj to, ułóż i na stół. Ja w szoku dalej, uznałam rób co chcesz, Ty tu pracujesz.

Odniosłam na kuchnię dziękując za współpracę Psst! Szefostwo pozwalało ekipie palić na kuchni. Dla mnie jest to przerażające.

Poprzedni artykułPraca w call center na połączeniach wychodzących
Następny artykułSzef niczego bezemnie nie ogarniał

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj