czwartek, 8 grudnia, 2022
Strona głównaPiekielni szefowieKto pracował w budowlance ten się w cyrku nie śmieje

Kto pracował w budowlance ten się w cyrku nie śmieje

Nie mogę przypomnieć sobie roku. Wieki temu. Plocki Cotex zaczął odżywać. Zakład miał zostać przekształcony w budynek mieszkalny plus biura/usługi. Prace „załatwił” mój kolega. O budowlance pojęcia praktycznie zero. Posadzki jak najbardziej, ale co nas czekało przeszło moje oczekiwania.

1. Firma x wygrywa przetarg na remont. Wrzuca tam swoją ekipę plus firmę y. Podwykonawcę. Pierwsze sito wynagrodzeń. Firma y zatrudnia z. Kolejne sito no i to my byliśmy ta firma z.

2. Spotkanie z pracodawcą. No mnie rozwaliło. Blok na jachowicza. W maleńkim przedpokoju. Wyglądu nie oceniam. No dobra kilku zębów na przodzie brak. Ale no nieważne. Sensownie gadał. W poniedziałek startujemy. Obowiązki? Stawianie ścianek działowych. Damy rade.

3. Poniedziałek. No cóż. Start od 6. Jesteśmy na miejscu. Naszego bossa nie ma. Nie mamy przepustek. Nie wejdziemy. Boss zjawia się pieszo około 8. Po naszym telefonie. Zaraz będę. Tyle. Na miejscu wszystko wporządku. Weszliśmy. Wyrobiono nam przepustki.

4. 9.00 wchodzimy na robotę. Wchodząc po schodach zauwazam dziure w spodniach bossa. Na dupie. Na miejscu okazuje się, ze nasz boss nie posiada żadnego, ale to żadnego sprzętu. On nie ma nic. Jak mamy pracować? On załatwi. I załatwił śrubokręt, młotek i łom. Stawiamy ściankę? Z*jebiscie.

5. 10.00 i tak nic nie zrobiliśmy. Nie ma co się oszukiwać. Poszliśmy cos zjeść. Pogadaliśmy chwile i zdecydowaliśmy się na wyjście z pracy. I brak powrotu. Boss dzwonił czy wszystko wporządku. No nie, nie jest ok. Nie chcemy żadnej umowy i spadamy stad.

6. Boss obiecywał niesamowite jak dla mnie wynagrodzenie. Miałem wtedy 20 lat. To był albo 2010, albo 2011. Nie pamiętam już. Kwota to 22 brutto/h. Wyszliśmy stamtąd a na drugi dzień zdziwiony dzwoni, ze nie ma nas w pracy. W środę pamiętam dzwonił kilkanaście razy. Nie odbierałem. Napisał sms czy posiadam betoniarkę, bo chciałby pożyczyć.

7. Wypytałem tam ludzi. Boss pracował jako murarz. I pomyślał, że założy sb firmę. W jakiś sposób ugadał się z firmą y w której pracował i założył firmę z.

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Robert on Pani Kasia
Grzegorz Brzeczyszczykiewicz on Praca w warsztacie samochodowym w UK
Zombie driver on Klasyczny karynex