czwartek, 8 grudnia, 2022
Strona głównaPiekielni szefowiePraca w hurtowni szkła, zniczy i wkładów

Praca w hurtowni szkła, zniczy i wkładów

2012. Zatrudniam się w hurtowni szkła, zniczy, wkładów. Dostajesz busa, towar i masz jechać w Polskę handlować. Sklepy, stoiska pod cmentarzami, co chcesz. Grunt, żeby robić 3000 zloty dziennie. Pensja 2500 + premia uznaniowa.

Zaczęliśmy. Było nas czterech. Magazyniera brak wiec dostawy, rozładunek, załadunek siebie trzeba było robić solo. Na 4 jeden paleciak. Brak wózków. Nosisz w lapach. Kryzys zaczął sie kiedy wybadaliśmy branże i okazało się, ze konkurenci płacą % handlowy.

Negocjacje trwały około pół roku. Uciekanie od tematu, nieobecność. Wypłaty to żart. Nigdy w termin. A jak już to parę stów na raty. Dramat. Dali nam ten %. 2% jak wszędzie. I zaczęło się, inwentaryzacje co tydzień. Zjeżdżasz w piątek po długiej trasie. Masz pół auta towaru, kontenery na bliźniaku. Godzina 17-18 i trzeba robić inwentaryzacje wiec 20-21 jesteś wolny. I jesteś pewny, ze wszystko jest ok, że się zgadza, sprawdzasz co wrzucasz i sprzedajesz.

W dzień wypłaty?

Zapomnij, że dostaniesz to co zarobiłeś. Max 70% z wypracowanej kwoty. Premie zapomnij. Były na święta po 2, 3 stówy ucinane w marcu. Towaru wiecznie brak. Typowy sezon wrzesień, październik. Klient zamawia towar x dostaje y i jeszcze się dziwią ze ktoś ma o to pretensje.

Co do pojazdów. Janusz stwierdził ze sam bd naprawiał gdzie wymiana klocków to była droga przez mękę. Wymieniał po sztuce. Miałeś zużyte klocki? Uszkodzony zacisk? Wymieniał sztukę lub jeżdżono już na blachach.

O pracującej sobocie dowiadywałeś się w sobotę rano. Sms gdzie jesteś sugerował, że masz już być. I odwrotnie rozmowa o pracującej sobocie i na miejscu dowiadujesz się że jednak dziś wolne.

U mnie to trwało kilka lat. Człowiek był młody i głupi. Miarka się przebrala kiedy w urlop wyjechałem nad morze i dostałem wręcz nakaz przyjazdu, żeby z januszem zalać posadzkę.

I wielkie oburzenie że jestem nad morzem. L4? Obraza. Jakieś losowe wydarzenie? Obraza. Odpuściłem sb już kilka lat temu. Wytrzymałem 2 lata. Teraz nikt tam nie pracuje.

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Robert on Pani Kasia
Grzegorz Brzeczyszczykiewicz on Praca w warsztacie samochodowym w UK
Zombie driver on Klasyczny karynex