czwartek, 8 grudnia, 2022
Strona głównaPiekielni szefowieKwaratanna i wściekłe kierownictwo

Kwaratanna i wściekłe kierownictwo

Duża sieć sklepów w Polsce. Stan kadrowy na każdy sklep to ok. 20-25 osób, przez co normalne jest pracowanie po 3 osoby na sklepie (taaaak taki duży supermarket działa po 3 osoby na zmianę). Wystarczy, że jedna osoba zachoruje, a już reszta zmiany zasuwa 300% normy. Czasy kowidowe mamy. Ale firma nie myśli, nawet żeby zatrudnić po 2-3 osoby na sklep extra, bo może ktoś zachoruje albo jak 20. Zamknął szkoły i 50% pracowników pójdzie na opiekę, bo mają dzieci. A święta za pasem…

Tak, że mamy nacisk z góry (ale bez mobbingu, bo od kilka lat i głośnej aferze sieć nie ma mobingu), żeby chodzić chorym. Bo jak nie przyjdziesz ty to twoje koleżanki będą robiły w dwie osoby (siedzisz na kasie, jednocześnie piekąc chleby i rozkładając towar z dostawy).

Góry nic nie interesuje

Jak ośmielisz się iść często na l4 (a pamiętajmy pracuje w sklepie spożywczym i mogę zrazić tysiące osób siedząc zasmarkana na kasie) to dostaniesz przeniesienie tak godzinę jazdy dalej do innego sklepu albo jak nie masz umowy na stałe to wywalają.

Za to zatrudniają nowych (i dziwią się, że na tak wspaniałe warunki nie ma tłumu chętnych), którym potrzeba z 3 miesięcy, zanim zaczną pracować wydajnie. A święta za pasem…

I stało się. Jeden pracownik przyszedł chory. Za dwa dni miał kwarantannę (dwa dni zarażał w pracy). Drugi chory… Trzeci dzisiaj ma kwarantannę.

I jaka jest reakcja kierownictwa? Że po co debile zgłaszali gdzie pracują do sanepidu (jakby sanepid po NIP nie domyślił się, że to sklep) i sanepid nie jest głupi: ma 3 osoby chore z tego samego sklepu.

Ale kierownictwo jest wściekle, bo chory ma chodzić do roboty i jakby nie kwarantanna od góry to pewnie połowa chodziłaby z kowidkiem do pracy, bo ich zwolnią.

Myślę, że zakupy on line przed świętami są wskazane, bo firma da masło za 2 zł, klienci przylecą jak opętani a wirus się poroznosi. Nawet nie wiesz, czy kasjer, który sprzedaje ci bułki nie jest chory..

Wkurza mnie to, że za siedzenie na kwarantannie, a potem na opiece na dziecko po 20. Pewnie dostanę przeniesienie baaardzo daleko. A ogólne zasady zdrowia i pandemii są lekceważone w miejscu, gdzie zarazić się najłatwiej.

Ps. Już nie powiem jacy debile chodzą na zakupy po zrobieniu sobie testów na covida w driver thru koło mojego sklepu… Wiecie ile kart do logowania z dzisiejszą datą znajdowałam przy kasie lub w śmieciach? Ktoś robi testy i pyk na ostatnie zakupili pędzi przed kwarantanna.

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Robert on Pani Kasia
Grzegorz Brzeczyszczykiewicz on Praca w warsztacie samochodowym w UK
Zombie driver on Klasyczny karynex