wtorek, 15 września, 2026
Strona główna Piekielni szefowie Sekrety pracy w hurtowni

Sekrety pracy w hurtowni

0
1836

Cześć, opowiem Wam moją historię związaną z pracą sezonową w 2005 roku.
Zatrudniłem się jako pomoc w hurtowni napojów (od wody mineralnej po beczki z piwem).

Praca na lato, zatem szczyt sezonu. Hurtownia zaopatrywała wszystko, od gastronomi po sklepy spożywcze. Zaczynałem jako pomoc przy ręcznym załadunku o 5 nad ranem, kończyłem ok 18. W pakiecie jedna wolna sobota w miesiącu.

Czasem zabierałem się z kierowcą na ostatni kurs, żeby mu pomóc w rozładunku. Większość czasu spędzałem jednak na rampie wyciągając wózkiem po 24 palety z naczep oraz załadowując kolejne transporty. Do południa ogarniałem 3 tiry, po południu kilka mniejszych pojazdów.

PODSUMOWANIE:

1. dowiedziałem się, że można schudnąć w 10 dni 7 kg i że tak naprawdę każdy może mieć „kaloryfer”;
2. po 2 tygodniach znów potrafiłem zacisnąć dłoń w pięść, co przez pierwsze dni nie było możliwe z powodu nieustannego dźwigania skrzynek z piwem i nadwyrężenia ścięgien;
3. nauczyłem się operować paleciakiem, palić i jeść jednocześnie;
4. przekonałem się, że brud nie zawsze można z siebie po prostu zmyć;
5. nie pamiętam na jaką dokładnie wypłatę się umówiłem, ale po przeliczeniu jej na przepracowane godziny moja stawka wyniosła 2.9 netto;
6. dowiedziałem się od starszych pracowników, że jak szef nie płaci ile trzeba, to należy się rozliczyć samodzielnie przez kradzież;
7. nauczyłem się negocjacji kiedy oświadczyłem szefowi, że w sobotę jadę z kumplami w góry, zatem to od niego zależy czy w poniedziałek przyjdę pracować czy po pieniądze (po 6 tygodniach bez wolnej soboty);
8. uświadomiłem sobie czego nie chcę robić w życiu;
9. za pierwszą wypłatę kupiłem sobie i młodszemu bratu ciuchy, za drugą pojechałem z kumplami nad morze i było z*jebiście;
10. potem skończyłem studia i poszedłem do pierwszej pracy, dzięki której otrzymywałem jeszcze mniejsze wynagrodzenie;
11. na końcu tej młodzieńczej przygody usłyszałem w tv jak taki jeden mówi, że powinienem był zostać spawaczem…

Pozdrawiam wszystkich serdecznie

Poprzedni artykułNie dajcie sobie wejść na głowę
Następny artykułEgzamin na awans

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj