czwartek, 8 grudnia, 2022
Strona głównaPiekielni szefowieTwórczość mojego szefa

Twórczość mojego szefa

Robiłam kampanię na otwarcie e-commerce i razem z zespołem dodawaliśmy produkty na sprzedaż (branża artystyczna), aby było na co sensownego kierować ruch. Po dniach ustaleń mieliśmy już listę całych kolekcji, które chcieliśmy dodać.

Wtem, wieczorem interweniował szef. „Wrzuciłem 200 swoich obrazów. Dodajcie je w pierwszej kolejności.” – i to nie były byle jakie obrazy. Otóż szef przygotował 200 wektorowych plików, w których znajdowały się rastrowe obrazy – owoc jego twórczości z pijanego posiedzenia przy Canvie.

Jakakolwiek próba wybrania czegokolwiek sensownego kończyła się fiaskiem – z 200 obrazów ani jeden nie spełniał wymagań technicznych systemu, nie nadawał się do wydruku a co najważniejsze wypalał oczy przy spojrzeniu dłuższym niż dwie sekundy.

Szef, skonfrontowany na meetingu kryzysowym dnia następnego nie dał się przekonać, aby wrzucić rzeczy planowane do kampanii, z którą i tak byliśmy terminem do tyłu.

Tego samego dnia jeszcze zebrałam opieprz za opóźnienia w realizacji i uruchomieniu kampanii.

Więc do importu poszły jego obrazy, a raczej mała część z nich – wszystkie pliki oczywiście perfekcyjnie r*zjebane. Żadna wizualizacja nie renderowała się poprawnie. Niektóre obrazy były – dosłownie – czarnym kwadratem.

Chwilę po tej sytuacji i jeden konflikt dalej, w którym twórczość artystyczna szefa została nazwana zapchajdziurą dostałam wypowiedzenie przez SMSa XD

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Robert on Pani Kasia
Grzegorz Brzeczyszczykiewicz on Praca w warsztacie samochodowym w UK
Zombie driver on Klasyczny karynex