poniedziałek, 2 marca, 2026

DziadTrans

0
1998

Mam dla was 2 historie związane z transportem:

1. Kiedyś miałem awarię auta w Portugalii. Zostałem skierowany na hotel (płatny przez producenta samochodu). Niestety nie pozwolono mi ogarnąć sobie samemu i zamiast hotelu za 150 euro/doba spałem w hostelu dla podróżników (20 euro/dobę). Przyczyną był fakt, że szef miał to zapłacić sam, a firma robiła zwrot po dostarczeniu rachunków. Stwierdził, że takiej kasy to on nie „odda w obroty”.

2. W sobotę będąc wciąż w hotelu poprosiłem o przelew tygodniówki. Po sprawdzeniu konta okazało się, że zapłacił mi połowę, bo jak stwierdził zapomniał mnie poinformować, że wprowadził „dniówki awaryjne” w przypadku awarii auta. Powiedziałem, że albo wpłaci mi różnice na konto, albo po odbiorze auta ma mnie ściągać do domu. Wolał ściągnąć mnie na pusto do Polski, zamiast zapłacić.

Poprzedni artykułJak nie łączyć pracy z życiem prywatnym. Poradnik.
Następny artykułSzambo wybiło i to dosłownie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj