Strona głównaPiekielni szefowie

Piekielni szefowie

Call center w dużej ubezpieczalni

Ja dzisiaj opiszę swoją sytuację z pracą na słuchawce jako sprzedawca ubezpieczeń w call center dużej ubezpieczalni. Po 2 latach od rzucenia kwitem naszła mnie taka potrzeba. 1. Na rozmowie kwalifikacyjnej kierowniczki + hr zapierali się, że, tutaj cytat: "jedyne...

Szef który musi mieć kontrolę

Mój były dyrektor to gość bardzo wrażliwy na swoim punkcie i dbający o to, by jak najdobitniej podkreślać swoją pozycję i kontrolę sytuacji. Objawiało się to w wielu sytuacjach - od mikromenadżmentu i kontrolowania wielkości czcionek w ulotce, przez...

Praca na stanowisku wyrobów lokalnych

Dawno dawno temu ( w tamty roku od maja do lipca), w mieście gdzie ksiądz na rowerze łapie przestępców, zdarzyło się młodej dziewczynie pracować w pewnym uroczym miejscu. Otóż sprawa wygląda następująco: To była moja pierwsza praca, ale żeby się nikt...

Praca w szpitalu jako technik RTG

Byłam wtedy zatrudniona w małym szpitalu jako technik rtg. Ponieważ koleżanka, która pracowała w gabinecie EEG, pojechała do sanatorium, zaproponowano mi, żebym ją zastąpiła. Miałam za to dostać gratyfikację. Dwa miesiące harowałam latając między jednym gabinetem a drugim. Potem dyrektor...

Praca w wypożyczalni samochodów

Kiedyś po maturze szukałem roboty na wakacje w wypożyczalni samochodów. Wiecie podstawiacie klientowi samochód pod dom, czy na lotnisko i tyle. Akurat wypożyczalnia, która mnie najbardziej interesowała powiedziała, że na 2 miesiące im się nie opłaca zatrudniać nikogo. Poszedłem wiec...

Za nadgodziny się płaci

Kiedyś pracowałem w hurtowni piwa - firma importowała piwa zagraniczne i wprowadzała je do sprzedaży u nas w Polsce i wiadomo trzeba było etykiety polskie na każdej butelce nakleić. Przełom Lipca i sierpnia... Najwięcej roboty bo też tego trunku zawsze...

Janusz piramidy finansowej

Koło 2010 roku szukałem pracy w Łodzi. Bardzo starałem się odsiewać różne callcentra czy śmieciówki no ale czasem ogłoszenia były tak napisane, że naprawdę ciężko było doczytać się o co tak naprawdę chodzi w robocie. Dzwoni pani Anetka i zaprasza...

Nie uśmiechaj się

Muszę, bo się uduszę. Pracowałam w gastro, od pierwszego dnia dostawałam reprymendy za to że za bardzo uśmiecham się do klientów. Że mogą się poczuć kokietowani przeze mnie (normalna, skromna dziewczyna, uśmiechałam się tak jak w poprzedniej pracy w gastro...

Nie potrzebujemy takich co specjalnie łamią sobie kości

Kilka lat temu pracowałem w potężnej firmie produkującej opakowania. Pewnego dnia w pracy, wracając z przerwy, potknąłem się o schodek maszyny i złamałem kość w nadgarstku(wtedy jeszcze nie wiedziałem). Była to godzina jakoś po 12-13, pracowałem w systemie 12-sto godzinnym,...

Januszex – zawód syn.

Zdarzyło mi się pracować na niewielkim magazynie. Wiadomo; wydawka na produkcję, przyjęcia i wydania zewnętrzne no i zapierdziel z towarem. Towar ciężki i nieporęczny - profile 6m. W firmie chłopaki na start ostrzegali, żebym uważał, bo w biurze pracuje synalek...

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

NAJPOPULARNIEJSZE Z 7 DNI

NAJNOWSZE KOMENTARZE