środa, 17 sierpnia, 2022
Strona głównaPiekielni szefowiePraca w dużej firmie logistycznej

Praca w dużej firmie logistycznej

Jedna z wielu historii. Pracowałem ostatnio w jednej, dosyć dużej firmie logistycznej o zasięgu międzynarodowym, firma holenderska z nazwą na „R”, pracownicy zawsze ubrani w śliczne, czerwone ubranka, więc może ktoś kojarzy.
Kierownictwo miło sporo swoich zasad, których trzymali się z istną pasją. Jedną z tą ich pasji było BHP, już wchodząc przez bramę zakładu trzeba było mieć kamizelkę odblaskową a na magazynie obowiązkowo kask.
Jeden wózkowy dostał naganę bo ciągnął po ziemi dwie palety obok siebie, BHP pełną gębą…
No ale jak przychodziło rozładowywać okna z ciężarówki to BHP szło na dalszy plan.
Palety spiętrowane po sufit naczepy, wysokie, niestabilne a ściągnąć to trzeba, a jakże na normę, najlepiej od razu ściągnąć po dwie na raz, spiętrowane jedna na drugą, bo wtedy szybciej.
Albo normy dźwigania, o tym też chyba nie słyszeli. Na kartonie jak byk napisane, aby nie dźwigać samemu, ale dźwigać musisz sam, no bo tak.
O przerzucaniu ciężkich okien z palety na paletę już nie wspomnę, przecież niektóre okna były cięższe ode mnie. No i normy, wszędzie normy…
Szkoda tylko, że na jednej hali po przerzuceniu kilku ton towaru można było mieć mniejszą normę niż gościu z innej hali, który cały dzień składa paczki do dwudziestu kilo.
MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

DODAJ SWOJĄ HISTORIĘ

Najpopularniejsze z 7 dni

NAJNOWSZE KOMENTARZE